Adopcje bulterierów, aukcje BULL-BAZAREK
  [ Twoje IP to: 54.82.79.137 ]
  
PolishEnglishCzechFrenchGermanRussian
  
bulteriery do adopcji, kliknij i zobacz
 
 Forum  •  Aukcje  •  Szukaj  •  Rejestracja  •  Kontakt  •  Zaloguj 
bulterier
bulterier, bull terrier, bullterrier

Poprzedni temat «» Następny temat

Jak pomóc zwierzakowi leżacemu na poboczu
Autor Wiadomość
^dragonh3art
Administrator
Cerber & Negra & Landryna



Pomogła: 11 razy
Posty: 2193
Piwa: 541/1238
Skąd: z drugiej strony monitora
Aukcje Użytkownika: 0

Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 10:11  Jak pomóc zwierzakowi leżacemu na poboczu


Nie można przechodzić obojętnie obok cierpiących zwierząt – one tak samo czują ból jak my.

Jeśli więc nie chcemy sami zająć się zwierzakiem (najlepiej wziąść go do samochodu i podwieźć do najbliższej lecznicy) to należy zadzwonić po straż miejską lub pracowników najbliższego schroniska i POCZEKAĆ aż ludzie po których dzwonimy przyjadą. Najlepiej poinformować ich, że czekamy i w razie czego ponaglać telefonicznie (wtedy będziemy mieć pewność, że dojadą).

PODCHODZENIE DO RANNEGO ZWIERZĘCIA
Należy zawsze zachować ostrożność, gdzyż przerażone, obolałe zwierzę może ugryźć. Należy zacząć spokojnie przemawiać do zwierzęcia. Jeżeli nie reaguje ono agresją na głos (nie pokazuje kłów, nie kładzie uszu) można spróbować go dotknąć. NIE NALEŻWY POKLEPYWAĆ RANNYCH ZWIERZĄT (może to wywołać agresję), tylko delikatnie je GŁASKAĆ – to działa zwykle uspokajająco.

Jeżeli pies nie zachowuje się agresywnie, ale biega podekscytowany, trzeba postarać się go złapać i uspokoić. Najlepiej jakoś go unieruchomić, aby nie doszło do pogorszenia urazów, których zaznał w czasie wypadku.

Jeżeli pies jest agresywny i nie pozwala do siebie podejść, należy poczekać aż przyjadą ludzie wyposażeni w odpowiedni sprzęt. Pogryzienia przez ranne zwierzęta mogą być poważne. Takiemu psu gołymi rękoma nie da się pomóc.

Jeżeli zwierzak pozwala sobie pomóc, należy podjąć następujące działania:

1.Jeżeli pies krwawi – krew jest jasnoczerwona i wypływa z rany gwałtownie pulsując – trzeba działać – jest to bowiem objaw krwawienia tętniczego. Jeśli nie zrobimy nic zwierzak szybko się wykrwawi (nie zdąży nawet dojechać do lekarza). Należy dołożyć wszelkich starań, aby uspokoić zwierzę i spowoddować, aby się nie ruszało. Najlepiej, jeśli mamy przy sobie bandaż elastyczny (miłośnikom zwierząt polecam zawsze wozić go w samochodzie). Bandażujemy nim ciasno ranę. Jeżeli nasiąknie krwią nie należy go zmieniać tylko założyć na niego kolejny. Jeżeli w ciagu 30 minut nie pojawi się pomóc należy zbadać jak wygląda kończyna poniżej zabandażowanego miejsca. Jeżeli jest zimna, spuchnięta albo nie reaguje na uszczypnięcie należy zdjać opatrunek i zabandażować jeszcze raz, trochę lżej.

Jeżeli krwawienie nie jest silne należy ucinąć ranę gazikiem do czasu ustąpienia krwawienia.

2.Jeżeli podejrzewamy złamanie (kończy lub kręgosłupa), należy dokonać wszelkich starań, aby jak najdelikatniej przetransportować psa do samochodu. Idealnie by było mieć nosze, ale raczej nikt ich z sobą nie nosi. Można zrobić prowizoryczne nosze z koca, płaszcza albo dużej kurtki. Należy położyć „nosze” obok psa i przeturlać go na nie przez grzbiet. Jak najdelikatniej przenosimy zwierzę do samochodu. Położyć je najlepiej na twardej powierzchni i jechać ostrożnie, aby zminimalizować wstrząsy.

3.Zawsze ogrzej psa – czekając na pomoc. Psy we wstrząsie ( a często tak się dzieje po wypadku) sa wychłodzone i należy pomóc im utrzymać właściwą temperaturę ciała.

Bardzo ważne jest jak najszybsze dowiezienie psa do lekarza weterynarii!!!

JEŻELI PIES JEST NIEPRZYTOMNY:

Jeżeli pies jest nieprzytomny, ale oddycha (nie możemy nawiązać z nim kontaktu) należy położyć go na prawym boku, a głowę wyciągnąć do tyłu i umieścić poniżej reszty ciała. Pozycja taka udrażnia drogi oddechowe, powoduje że wymiociny, krew czy ślina będę wypływały z pyska a pies nie zadławi się językiem.

Jeśli pies nie oddycha – połóz psa na prawym boku z głową odchyloną do tyłu i zamkniętym pyskiem. Z pyska należy wyjąć wymiociny i ciała obce, jeżeli się w nim znajdują, aby udrożnić drogi oddechowe. Na nos psa należy położyć chusteczkę i rozpocząć szktuczne oddychanie (1 krótki wdech co 3 sekundy – duże psy – głębszy, mniejsze – płytszy). Jeżeli po 30 minutach nie dojdzie do wznowienia oddychania, źrenice są rozszerzone, pies nie mruga okiem, gdy je dotykamy a dziasła i język są sine możemy przyjąć, że pies nie żyje.

Jeżeli psu nie bije serce – połóż psa na prawym boku. Małym pieskom wykonujemy masaż serca uciskując okolicę serca kciukiem, dużym uciskamy całą ręką (serce znajduje się za łokciem lewej łapy, między 3 a 6 żebrem). Masaż serca wykonujemy w cyklach po 10 ucisków co 6 sekund. Jeżeli po 10 minutach nie dojdzie do wznowienia oddychania, źrenice są rozszerzone, pies nie mruga okiem, gdy je dotykamy a dziasła i język są sine, możemy przyjąć że pies nie żyje.

Jeżeli pies nie oddycha i nie bije mu serce – potrzebne są dwie osoby – jedna robi masaż serca – 10 ucisków a druga (zaraz po masażu) - sztuczne oddychanie – 2 wdechy. Takie cykle należy wykonywać co 6 sekund. Jeżeli nie ma drugiej osoby trzeba próbować robić to w pojedynkę (jest to wykonalne, choć oczywiście trudniejsze). Jeżeli po 10 minutach nie ma rezultatów możemy przyjąć, że pies nie żyje.

Chyba tylko tyle da się zrobić na ulicy. Najważniejsze, aby przerażonego zwierzaka nie pozostawiać samemu sobie.

POGOTOWIA DLA ZWIERZĄT BEZDOMNYCH, ORAZ POSZKODOWANYCH W WYPADKACH:

Bielsko-Biała

Znalezionemu na ulicy rannemu zwierzakowi, który nie posiada opiekuna, można pomóc dzwoniąc do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Całodobowo działa tam bezpłatne pogotowie, które poszkodowanym czworonogom i innym zwierzętom zapewnia transport i bezpłatną opiekę weterynaryjną.
Telefon: (033) 814-18-18.

Bydgoszcz

Powypadkowe psy i koty domowe znalezione jako bezpańskie na terenie miasta Bydgoszczy można zgłosić Straży Miejskiej (tel. 986), która przewozi je do Schroniska lub można osobiście zawieść je do Lecznicy „CENTRUM” na ul. Marcinkowskiego 7, z którą Schronisko zawarło odpowiednią umowę o leczeniu zwierząt.
Straż Miejska tel. 986
Lecznica „Centrum”, ul. Marcinkowskiego 7, tel. 345 40 45 lub 0602 270 240
Schronisko dla Zwierząt w Bydgoszczy, ul. Grunwaldzka 298, tel./fax: (52) 372-21-30, (52) 349-03-90

Kraków

Pogotowie wypadkowe dla bezdomnych zwierząt czynne całą dobę.
Telefony: (012) 429 74 72 lub 429-92-41.
Tel. alarmowy: 0 604-77-99-45.

Lublin

Pogotowie dla zwierząt tel.: (081) 527-99-90. Jego działalność opłacają sponsorzy. http://www.ekolublin.pl/

Poznań

Pogotowie Schroniska Dla Zwierząt
Adres: ul. Bukowska 266 , Poznań
Telefon: (061) 868-16-31
Czynne całą dobę.
Zakres działalności: przyjmowanie zwierząt zabłąkanych, zgłaszanie zwierząt potrąconych.

Szczecin

Wszelkie zgłoszenia można przekazywać pod całodobowy numer Schroniska: (091) 487-02-81. Pomoc dla zwierząt domowych rannych w wypadkach ulicznych, udzielanie pomocy rannym lub chorym zwierzętom wolno żyjącym.
http://szczecin.schronisko.net

Tychy

Pogotowie interwencyjne. Zgłoszenia o przypadkach zwierząt wałęsających się lub poszkodowanych w wypadkach przyjmuje Straż Miejska w Tychach pod numerem 032 227-11-12 lub bezpośrednio pracownicy schroniska pod numerem 0 605-897-607.

Warszawa

Adresy i telefony całodobowych warszawskich klinik dla zwierząt, do których należy przywozić bezdomne, ranne zwierzęta z terenu Warszawy. Współpracują one ze Schroniskiem Na Paluchu.

MULTIWET - Lecznica ul. Gagarina, 5, Warszawa 022 841 44 40
Pogotowie Weterynaryjne ul. Żytnia 15, Warszawa 022 862 43 53, 022 862 43 63
Żoliborska Klinika Weterynaryjna ul Schroegera Efraima 72, Warszawa 022 834 54 53
Całodobowa Lecznica dla Zwierząt ul. Kulczyńskiego 8a, Warszawa Ursynów 022 644 06 60
Całodobowe Centrum Weterynaryjne ul. Zamiejska 28, Warszawa 022 678 33 22, 022 818 81 99
ELWET - Lecznica dla Zwierząt Al. Niepodległości 24/30, Warszawa 022 843 23 46
Klinika Małych Zwierząt ul. Powstańców Śląskich 101, Warszawa 022 638 39 14
Lecznica dla Zwierząt ul. Klemensiewicza 6, Warszawa
Lecznica Małych Zwierząt ul. Książęca 3, Warszawa 022 622 55 22
Prywatna lecznica i całodobowe pogotowie dla zwierząt "Psi los" ul. Czerniowiecka 9
Tel. do lecznicy: (022) 899-25-35, 899-25-66, całodobowy tel. alarmowy: 0 660 444-111.

Wrocław

Pogotowie dla bezdomnych zwierząt.
Tel. (071) 362-56-74.
Tel. kom. do kierowców: 0 501-334-268, 0 509-660-336.
Tylko zwierzęta z terenu Wrocławia

Łódź

Schronisko dla zwierząt
Marmurowa 4
Łódź
42 656 78 42 mapka dojazdu

Łódzka Straż Dla Zwierząt
http://www.strazdlazwierzat.lodz.pl/
od poniedziałku do piątku w godzinach:
8.00-10.00 oraz 16.00-20.00
0 784 632 654

niestety całodobowego pogotowia dla Zwierząt w Łodzi jak do tej pory nie ma, wiec jeśli juz to trzeba zawieżc samemu zwierzaka z wypadku do schroniska, Strazy Dla Zwierząt bądź tam...

lecznice weterynaryjne całodobowe w Łodzi:

SOWA
ul. Pietrusińskiego 47/49
91-009 Łódź
tel. (042) 612-11-10
tel. (042) 612-18-70
fax: (042) 612-18-71
http://www.lecznica-sowa.pl/

Pod koniem
Łódź, ul. Kopernika 22.
Tel.: 636 82 10
Tel / Fax.: 637 02 42
http://www.podkoniem.pl/

Cała Polska:

STRAŻ MIEJSKA Numer alarmowy – 986 (bezpłatny)


najlepiej wszystko wydrukować i wozić ze sobą w samochodzie


jeśli brakło tu jakiegos pogotowia i telefonu, proszę dopisujcie
_____________________________


"Najgorszym grzechem nie jest nienawiść, ale obojętność, bo jest nieludzka..."
- George Bernard Shaw

 
 
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
 
 
    
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
MartaPesto
Mirka75
Nowicjusz


Posty: 7
Skąd: Warszawa
Aukcje Użytkownika: 0

Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 10:30  


Dobra robota. Jesteś wielka :!:
 
 
    
^dragonh3art
Administrator
Cerber & Negra & Landryna



Pomogła: 11 razy
Posty: 2193
Piwa: 541/1238
Skąd: z drugiej strony monitora
Aukcje Użytkownika: 0

Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 10:37  


Mirka75 napisał/a:
Dobra robota. Jesteś wielka :!:

jechałam teraz trase... i lezał pies, duzy, piekny.... lecz na wszystko było juz za późno, bo był juz zimny i przeciety kołami na pół, normalnie płakałam, jedyne co dla niego można było zrobić, to odsunąć go do rowu, zeby juz po nim nie jeżdzili :-( bo nie mieliśmy łopaty, zeby go pochowac..

Nigdy nie potrącilam psa, ale jak widze na drodze, zawsze sie zatrzymuje aby pomóc i serce mi peka... nigdy jeszcze nie zdazyłam z pomocą, zawsze było za pózno

...i stad pomysł tego tematu
_____________________________


"Najgorszym grzechem nie jest nienawiść, ale obojętność, bo jest nieludzka..."
- George Bernard Shaw

 
 
 
    
Mirka75
Nowicjusz


Posty: 7
Skąd: Warszawa
Aukcje Użytkownika: 0

Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 10:47  


Ja do dziś pamiętam, jak pięć lat temu, jadąc samochodem, zauważyłam w rowie psa. Miał podniesiony łeb więc żył ale dziwne było to leżenie w rowie, w listopadzie, wieczorem, daleko od jakichkolwiek zabudowań. Jednak mój ówczesny mąż stwierdził że nie będzie się zatrzymywał "dla jakiegoś głupiego psa w rowie bo zimno, ciemno i nie ma czasu na pierdoły". I do dziś mam wyrzuty sumienia że nie wymusiłam na nim postoju. Więc tym bardziej jestem Ci wdzięczna za temat bo teraz - poza tym że mam normalnego, "spsiałego" faceta, to jeszcze wiedziałbym jak pomóc temu nieszczęściu w rowie.
 
 
    
Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 11:04  


no tym sposobem my mieliśmy w domu chabra:) (imię dostał po jednym z bohaterów powieści chmielewskiej, w których się zaczytywałam w dzieciństwie;)) mama znalazła go na poboczu drogi wracając ze spaceru z naszym psem, świętej pamięci bossem (ON) ruszał się to go zgarnęła do samochodu do weta a tam się okazało, że ma połamane obydwie tylne łapy. wyleczył się i został już u nas, bo nikt nie odpowiedział na ogłoszenia..ku rozpaczy rodziców:)) tym sposobem mieliśmy z jednego psa, dwa psy;) niestety kilka lat później zginął..pod kołami..takie widać było jego przeznaczenie:/ mieszkamy, tzn już teraz tylko moi rodzice, na wsi pod olsztynem. chaber to był typowy kundel podróżnik. trudno było go zatrzymać w domu- jeżeli tata załatał kolejną wygryzioną w płocie dziurę, to albo się podkopywał albo wygryzał w innym miejscu. w końcu zaczęliśmy zostawiać mu otwartą bramkę po prostu żeby też łatwiej było mu wrócić. w końcu nie wrócił:/ ale ostatnie lata swojego życia przeżył szczęśliwie.
warto pomagać zwierzętom
_____________________________
pozdrawiają Asia i Gapa (Almost Buteo ED)
 
 
 
    
^dragonh3art
Administrator
Cerber & Negra & Landryna



Pomogła: 11 razy
Posty: 2193
Piwa: 541/1238
Skąd: z drugiej strony monitora
Aukcje Użytkownika: 0

Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 11:37  


Nie zapominajmy jednak, ze gdy chcemy pomagać to z głową nie na szybko.

Auto zaparkowane bezpiecznie, oświetlone, dobrze jest miec w autku kamizelkę odblaskową i wtedy gdy zatrzymujemy się i wychodzimy - to się w nią ubrac.

A jak zejdzie nam sie stac na poboczu dłuzej albo miejsce jest słabo widoczne czy czesciowo musimy stac na drodze to ustawić dodatkowo trójkąt w odpowiedniej odległosci za autem


poza obszarem zabudowanym ustawiamy trójkąt w odległości 30-50 metrów za autem


A kolega z forum motoryzacyjnego (bo takie same tematy pozakładałam na wszystkich forach motoryzacyjnych co jestem) jeszcze mi jedną rzecz napisał, ze teraz gdy idzie zima, trzeba bardzo uwazac, bo koty lubią sie chowac pod maską i grzeją sie od silnika, i on miał straszną przygodę, odpalił autko i kotka wciagneło miedzy paski w silniku....
dlatego warto zanim silnik odpalimy, dojsc, kopnac w koło czy klepnąc w maskę itp, bo jak jest kotek to on wtedy ucieknie
_____________________________


"Najgorszym grzechem nie jest nienawiść, ale obojętność, bo jest nieludzka..."
- George Bernard Shaw

 
 
 
    
$tufi
$Bully Rescue



Pomogła: 9 razy
Posty: 353
Piwa: 52/3
Skąd: Wlkp.
Aukcje Użytkownika: 0

Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 11:58  


dragonh3art napisał/a:
A kolega z forum motoryzacyjnego (bo takie same tematy pozakładałam na wszystkich forach motoryzacyjnych co jestem) jeszcze mi jedną rzecz napisał, ze teraz gdy idzie zima, trzeba bardzo uwazac, bo koty lubią sie chowac pod maską i grzeją sie od silnika, i on miał straszną przygodę, odpalił autko i kotka wciagneło miedzy paski w silniku....
dlatego warto zanim silnik odpalimy, dojsc, kopnac w koło czy klepnąc w maskę itp, bo jak jest kotek to on wtedy ucieknie


To niestety dość częste przypadki. Ja na zimę w fordziku (escort combi) miałam małych mieszkańców - myszki :D Raz niestety też się jedna usmażyła - smród nieziemski.
_____________________________
Persona non grata
 
 
    
wiktor
Nowicjusz
wiktor&eddy



Posty: 3
Skąd: goleniów
Aukcje Użytkownika: 0

Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 13:10  


jeszcze gorsze są mrówki w aucie!!! naszczęście teraz mam prywatnego mrówkojada :-P
 
    
tequilla
Nowicjusz



Posty: 3
Skąd: Malczyce/Wrocław
Aukcje Użytkownika: 0

Wysłany: Pon 01 Gru, 2008 22:21  


świetny post, wiele nowych rzeczy się dowiedzieliśmy, pozdrawiam
piffko od nas :mrgreen:
_____________________________
madza&gzegoz
 
 
 
    
  Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu
 
Dodaj temat do:  Temat dla Wykop  Temat dla Facebook  Temat dla Wyczaj.to Temat dla Gwar  Temat dla Delicious  Temat dla Digg  Temat dla Furl  Temat dla Google  Temat dla Magnolia  Temat dla Reddit  Temat dla Simpy  Temat dla Slashdot  Temat dla Technorati  Temat dla YahooMyWeb  Temat dla Nasza Klasa Temat dla Blip  Temat dla MySpace  Temat dla Twitter  Temat dla Flaker  Temat dla Grono.net  Temat dla Gadu-Gadu Live  Temat dla Status GG  Temat dla Poleć  Temat dla Forumowisko 
Zezwolenia Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Losowo wybrane tematy » Na pomoc psom
Jumpbox
Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Ogłoszenie: POMOC - kto może co, jak i gdzie!
NiN Na pomoc psom 40 Pon 24 Cze, 2013 20:40
lukkrecja
Brak nowych postów Jak pomóc
Czarna_ Fundacja S.O.S. Bullterrier 2 Sro 19 Sty, 2011 09:14
Czarna_
Brak nowych postów Mogę pomóc.
lbart89 Oferuję transport 0 Czw 10 Paź, 2013 16:13
lbart89
Brak nowych postów Co cię czeka gdy chcesz pomóc...
needao Zaadoptuję bulteriera 16 Nie 26 Maj, 2013 19:13
Julka
Brak nowych postów [małopolskie] FURION pitbull jak malo...
taktoja Terriery typu bull, oraz mixy TTB 9 Pią 30 Mar, 2012 08:19
Aganiz



 
bulterier, bull terrier, bullterrier
Strona wygenerowana w 2,75 sekund. Zapytań do SQL: 24
              
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Mapa forum BULL-BAZAREK | Polityka Prywatności