LOKO to prawie 4 letnie Bulterier pilnie szuka DT/DS najlepiej bez małych dzieci
Loco był od szczeniaka wychowywany w jednej rodzinie , chował się z jamnikiem dlatego nie ma problemów z dogadywaniem sie z innymi psami, stosunek do kotów jest mi nie znany.
Zostaje sam w domu do 8 godzin, nie niszczy przedmiotów w tym czasie i nie śpiewa
Zachowuje czystość w domu i zna podstawowe komendy, jest towarzyski.
Do tej pory spał zawsze na swoim posłaniu, ma wszystkie szczepienia i odrobaczenia wykonywane na bieżąco.
Jest pełnym radości i energii bullikiem
Niestety zalecam dom bez małych dzieci gdyż niedawno w jego domu doszło do incydentu gdzie "zachaczył" zębem 11 miesięczne dziecko, które sie przy nim wychowywało , wcześniej nie przejawiał żadnej agresji, efektem incydentu były 2 szwy u dziecka i decyzja o zmianie domu dla psa
Kontakt w sprawie adopcji do mnie Patrycja 510-381-803 patrycja2510@op.pl
Pies będzie zaopatrzony w umowę adopcyjną z obowiązkiem sterylizacji , wizyta przed i po adopcyjna .
Rozmawiałem z właścicielem.
Dziecko zostało dziabnięte w ucho, pies od początku miał problem z dzieckiem, nie wykazywał wcześniej agresji, ale był niespokojny w jego obecności.
Obecnie pies jest izolowany i szukają mu domu.
Do dorosłych pies jest w porządku.
Dika a tak z ciekawości - jak kontakty z obecnymi wlaścicielami? Poinformowali, ze pies ma problem z dziećmi? Bo To "zahaczył" w ogłoszeniu to brzmi jakby w ferworze zabawy krzywdę zrobił. Sorki za czepialstwo ale strasznie mnie mierzi jak właściciele ukrywają pewne kłopoty...
z tego co opowiadała mi Pani, która się adopcją psa aktualnie zajmuje, dzieciak po raz pierwszy stanął na nogach a pies w tym momencie to zauważył i podbiegł do dziecka jakby skacząc na niego( pewnie z otwarta paszczą, jak to psy i gdzieś tam podgryzł, zahaczył itp). Możliwe, że po prostu nie wiedział co się stało, w końcu to pierwszy raz, kiedy dziecko zmieniło pozycję. Po wszystkim podobno zdał sobie sprawę z tego co zrobił i sam się ukarał leżąc w kojcu. Nie wiem ile w tym prawdy, ale wydaje mi się, że to nie wina psa, raczej zmiany otoczenia. Ta Pani mówiła jeszcze, że dzieciak próbował nawet podjadać kości psa i że leżał razem z nim w kojcu, więc jakoś strasznie źle nie było. Zobaczymy ile w tym prawdy, raczej mordercą pies nie jest
'Zahaczenie' zębem kończące się 2 szwami, to nie 'zahaczenie'. Z drugiej strony właściciele wielokrotnie nie potrafią rozpoznać oznak stresu u swojego psa, spowodowanych obecnością tak małego dziecka czy bardziej subtelnych sygnałów ostrzegawczych, nic z tym nie robią, aż przychodzi ten jeden raz.
Zalecam ostrożność i stale obserwowanie psa i wlascicieli. Niesty trzeba czytac miedzy wierszami i miec za uszami, ze pies nie powinien miec kontaktow z dziecmi nigdy. To oznacza tez brak odwiedzin znajomych czy rodziny z dziecmi. mojej kolezanki golden strzelil dziecko w twarz zebami i dziewczynka do konca zycia bedzie nosila blizny na twarzy, tyle ze oni nie ukrywali tego i nazwali po imieniu- pies agresywny do dzieci. Fundacja znalazla dom u starszego małżeństwa gdzie dobrze funkcjonuje.
Ja tam jestem dobrej myśli i uważam że pies agresywny nie jest. Przekonam sie dokladnie jak go w koncu odwiedze i wtedy zobacze jak sprawa wyglada. Tak duzy pies moze nawet lekko drasnac i bedzie rana jak po wybuchu, zwlaszcza u 11miesiecznego dziecka. pozyjemy zobaczymy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach