1. Czy mieszkacie Państwo w domu czy w mieszkaniu?
Mamy dom poza miastem z dużą działką.
2. Czy obecnie w Państwa domu mieszkają jakieś zwierzęta i jakie?
Dwie suczki bullmastiffki -3 latki.
3. Czy w Państwa rodzinie były wcześniej zwierzęta i jakie były ich losy?
Psy, koty a nawet kawka i pokiereszowany gołąb- były od zawsze. Wszystkie były zwierzętami przygarniętymi, pokrzywdzonymi przez ludzi i los. Bezpańskie, okaleczone, niechciane, chore na ciele lub/i na duszy. U nas znajdowały miłosć, bezpieczeństwo i dożywały sędziwego wieku. Najdłużej 16 lat żył okulawiony kundelek, którego wzięlismy jako półroczniaka ze schroniska.
4. Czy w Panstwa domu był kiedyś bulterier? Czy ktoś z rodziny/znajomych posiada/posiadał bulteriera? Jak wyglądał Państwa dotychczasowy kontakt z tą rasą?
Sami nie mielismy bulteriera. Znamy rasę z kontaktow ze znajomymi -miłosnikami bulków. Mamy bullmastiffy (obecnie i wczesniej) a przdrostek" bul-" zobowiazuje (uparciuchy )
5. Dlaczego chcą Państwo adoptować bulteriera? Jaką wiedzę posiadają Państwo na temat rasy?
Od zawsze marzylismy o bulterierze, ale nigdy nie podejmowalismy decyzji na zasadzie wyboru psa, który nam sie podoba i który ma zaspokoić naszą chęć posiadania tej lub innej rasy. Życie weryfikowało marzenia o tyle, że trafiały do nas psy, ktore potrzebowaly nas. Były to psy rasowe bądź kundelki. Póki co nie potrzebowal nas akurat bulterier Poznalismy historię Buby i bardzo chcemy aby to on nas wybrał jesli uzna, że to my i nasze dwie suczki zasługujemy aby zostac jego rodziną.
6. Czy mają Państwo dzieci (jeśli tak to w jakim wieku)?
Nie mamy dzieci poza dwoma psimi bliźniaczkami w wieku 3 lat.
7. Czy wszyscy członkowie rodziny akceptują fakt adopcji psa i godzą się na nowego domownika?
Tak.
8. Co się będzie działo z psem w czasie Państwa wyjazdów, wakacji itp.?
Rodzina mieszkająca za ogodzeniem z rodoscią przejmuje obowiązki opiekuńcze. Dodatkowo dojeżdza mama.
9. Pies może żyć kilkanaście lat. Czy przewidziane jest miejsce dla psa w życiu Państwa rodziny na tak długo? Oby byly z nami jak najdłużej. Zwierzęta zawsze były traktowane jak czlonkowie rodziny.
10. Psy porzucone są często po przejściach, mogą odczuwać lęk, w nowym miejscu być zestresowane nawet przez dłuższy czas, mogą nie wiedzieć, że załatwia się na dworze, posiusiać się nie tam, gdzie trzeba, może coś zniszczyć itd. Czy jesteście Państwo gotowi to znieść?
U nas to był standard zawsze po przyjęciu zwierzaka (szczególnie załtwianie potrzeb fizjologicznych w domu). Umiemy sobie z tym radzić a wykorzystując wrodzoną inteligencję naszych zwierzaków dosc szybko udawało się poradzic z problemem. Pewne trudnosci zostawały na dłużej. Niektóre lęki będa pewnie dożywotnie ale staramy się miłością i akceptacją uzupełniać deficyty.
11. Czy liczą sie Państwo z koniecznością uczestniczenia psa w szkoleniu? Czy kiedykolwiek uczestniczyli Państwo w szkoleniu ze swoim poprzednim zwierzęciem?
Wczesniej nie bylo takiej potrzeby ale jeśli miałby to pomoc zwerzakowi lub stanowic warunek adopcji to nie widzimy problemu.
12. Czy w domu Państwa są osoby z alergią na sierść lub ślinę psa?
Nie ma.
13. Psy chorują - tak jak ludzie - i leczenie czasem jest kosztowne. Czy jesteście Państwo na to przygotowani? Posiadanie psa wiąże się także zawsze z koniecznością szczepień, odrobaczeń, profilaktyki przeciw kleszczowej itp. Czy jesteście Państwo gotowi ponosić te wydatki?
Jest to wpisane w codzienność. Zwierzeta zawsze miały najlepszą opieką weterynaryjną a zdarzalo się, że koszty leczenia (np. operacja biodra) były bardzo wysokie.
14. Czy planują Państwo wydatki związane z zakupem akcesoriów dla psa? Proszę wziąć również pod uwagę większe wydatki jak np klatka (ok 250-300zł)
Zasadniczo posiadamy potrzebne akcesoria, nie ma problemu z zakupami.
15. Jaki jest Państwa stosunek do kastracji/sterylizacji zwierząt?
Koty zawsze były sterylizowane. Psy nie, gdyż nie było potrzeby. Zawsze trzeba rozważyć dobro zwierzęcia a takowym jest w wielu przypadkach sterylizacja. Aktuanie nie ma potrzeby: suki są zdrowe, dobrze i bezproblemowo wszyscy znosimy cieczki - amantów miejscowych brak. Szczeniaków nie palnujemy.
16. Czy jesteście Państwo gotowi podpisać umowę adopcyjną, w której ważnym punktem będzie deklaracja, że pies NIGDY nie trafi na ulicę albo do schroniska – a w razie, gdybyście Państwo jednak nie mogli go zatrzymać, niezwłocznie powiadomicie Fundację?
Umowa tak. Nie palnujemy oddawać zaadoptowanego zwierzaka, więc ciężko ustosunkowac się do drugiej czesci pytania.
17. Czym zamierzacie Państwo żywić psa?
Dobieramy żywienie do potrzeb zwierzaka. Karmimy głownie suchą karmą specjalistyczną, a z racji tego, że nasze suczki zjadłyby wszystko i wiecznie im mało dostają uwielbiane owoce, warzywa, przekąski w ciągu dnia. Oczywiscie w miarę rozsądku bo jak napisalismy -wiecznie im mało.
18. Czy pies będzie miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki?
W ciągu dnia psy przebywają w domu i na terenie posesji w zaleznosci od ich potrzeb. Mają tez budy na wypadek gdy zostają na zewnątrz i pada deszcz lub zrobi się chłodno. W lecie często same wybierają spanie w budzie zamiast w domu. W zimie wychodzą glównie na siku, bo to zmarźluchy i biegiem do ciepła. Nigdy nie wychodzą same poza posesję. Gdy zabieramy je na wyjazdy czy spacery w lesie: obroża, smycz i puszczamy w bezpiecznym miejscu.
19. Czy zgodzą się Państwo na wizytę przedstawiciela wolontariatu w Państwa domu po adopcji (to także punkt umowy adopcyjnej) ?
Zapraszamy.
słyszę Buba ,kroi się rozróba
Artek rymuje i Bubasa wyadoptuje
Kabal Chicho daje w zestawie
a ja nieźle się tu bawię
Ludzie jedzcie do Krakowa
Zamiast kury będzie krowa.
Kończę już bo mam maniery
Ludzie adoptujcie BULLTERRIERY
_____________________________
Autor postu otrzymał 5 piw(a)
# 4
Ostatnio zmieniony przez xena Sob 02 Lut, 2013 21:03, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach