Wysłany: Czw 30 Lip, 2009 08:56 biała suka na Paluchu
słuchajcie na warszawskim Paluchu przebywa biała suka bulka jeździ do niej od czasu do czasu dziewczyna która na e-bullterrier ma nikc buloholica (tu nie jest zalogowana) i nikt poza nią się suką nie interesuje ... niestety obawiam się, że to co Gruza swego czasu napisała na pomarańczu w temacie suczki z Łodzi ma smutny sens...
Wykupuje się psy czasem z pcimia dolnego a jak pies jest w Warszawie i nawet jest jedna osoba chętna do pomocy tylko nikomu nieznana i nie majaca pojęcia jak to wszystko ogarnąć (mówię adopcje bo bulki miała dwa) to cisza jak makiem zasiał...
przykre to trochę ale cóż pisze tu bo może ktoś bedzie miał jakiś pomysł.. ja mogę pomóc póki co w niewielkim wsparciu finansowym (zaangażowałm sie w sprawę Spajka z Wrocławia i zadeklarowałam że pokrywam koszty więc nie stać mnie na kolejną bidę póki co), mogę wystawić różne rzeczy na aukcję... ręcznie robioną biżuterię itp. i pomóc w zbiórce kasy ogólenie... ewentualnie zproponować transport gdiześ w miarę możliwości i tyle
i moze jak by się trochę kasy uzbierało to można by gdzieś tą sukę wyciągnąć w celu sprawdzenia... ale skoro u Żmiji jest zakorkowane to nie wiem gdzie... zresztą może jak by jej zapłacić z góry to by sukę wzieła nie wiem ("bulikowo" ma u niej ciągle długi więc się jej nie dziwię że ma już trochę dość)
kur...! szlag mnie trafia. Co sie dzieje z ludzmi? HALO. Wake up. Wiem ze jestem nowa na forum, wiem ze nikt mnie nie zna i pewnie bedzie bagatelizowal ale popieram AWU. Co sie z Wami dzieje? Czy jak by powstal fundusz, taki sauronowy, to bo cos strasznego bylo? Jak by kazdy 5 zl przelal? Takie, wejsciowe, a potem skladkowe.
Tylko teraz:
a) kto bedzie skarbnikiem?
b) kto bedzie jezdzil? (w kazdym wiekszym miescie powinien byc ktos kto jedzie zawsze i interweniuje)
c) kto zrobi cokolwiek?
Same probolemy, nie?
Przejmujemy sie losem wlasnych psow a te bezdomne? Chce cos zrobic, chce pomoc. Nie mam samochodu i mam male mieszkanie ale jezdzic autobusem moge, dokarmia, odwiedzac.
Cokolwiek. I pewnie zginie ten temat bez echa jak kazdy podobny poprzedni...
Ladny pies nie?
dobrze ze nie wyladowal tu, bo tu juz nie jest tak ladnie...
kur...! szlag mnie trafia. Co sie dzieje z ludzmi? HALO. Wake up. Wiem ze jestem nowa na forum, wiem ze nikt mnie nie zna i pewnie bedzie bagatelizowal ale popieram AWU. Co sie z Wami dzieje? Czy jak by powstal fundusz, taki sauronowy, to bo cos strasznego bylo? Jak by kazdy 5 zl przelal? Takie, wejsciowe, a potem skladkowe.
Tylko teraz:
a) kto bedzie skarbnikiem?
b) kto bedzie jezdzil? (w kazdym wiekszym miescie powinien byc ktos kto jedzie zawsze i interweniuje)
c) kto zrobi cokolwiek?
Same probolemy, nie?
Przejmujemy sie losem wlasnych psow a te bezdomne? Chce cos zrobic, chce pomoc. Nie mam samochodu i mam male mieszkanie ale jezdzic autobusem moge, dokarmia, odwiedzac.
Cokolwiek. I pewnie zginie ten temat bez echa jak kazdy podobny poprzedni...
Kasiu ja wczoraj byłam bardzo podekscytowana i co z tego? Zobacz topik "PILNE"
Zerknij na drugi Serwis Bulterierowy i ten sam temat zagłodzonej suki. Do dziś nie mam namiarów na osobę opiekującą się psem, a poza tym między wierszami i nowymi zdjęciami suczki napisane , że chyba nie oddadzą
To tak powiem troszkę, niepoważne.
Macie racje dziewczyny Bulikowo powstało,a może nie powstało Jedyne co im się udało to porozdzielać funkcje.Niezalegalizowane nigdzie,a tak się odgrażali.Nie potrafią dojść do porozumienia ...i do tego toną w strasznych długach. A prośby o PILNĄ odpowiedź na list ...to już zostawiam bez komentarza
_____________________________ "Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim"
Hej,odwiedziłam dzisiaj schronisko,zawiozłam dobrą karmę (zapas na kilka dni jedynie,bo na więcej mi niestety finanse nie pozwalają ) i rożne przysmaki dla suni,starałam się dowiedzieć czegoś więcej odnośnie jej stanu,poinformowano mnie,że jest po sterylce i mogę dzwonić i dowiadywać się kiedy można ją zobaczyć bo w tym momencie nie są mi w stanie nic powiedzieć ponieważ sunia nie podlega konkretnemu opiekunowi....Niezbyt chętnie podeszli również do faktu,iż chcę przekazać jedzenie dla konkretnego psa...Mam zamiar zawieźć jej także witaminki oraz więcej karmy które w okresie rekonwalescencji na pewno się przydadzą ale nie mam pewności,że jeśli je przekażę trafią konkretnie do niej ,no cóż jeśli nawet nie to innemu pieskowi też nie zaszkodzą..Deklaruję też chęć pomocy finansowej jeśli ktoś da mi namiary na nr. konta .Niedługo wyjeżdżam ale jeśli do tego czasu uda mi się dowiedzieć czegoś więcej dam znać No i mało co a zapomniałabym dodać,że w schronisku powiedziano mi także,iż mają kilka osób zainteresowanych adopcją suni.
_____________________________
# 7
Ostatnio zmieniony przez Cocainne Czw 30 Lip, 2009 18:05, w całości zmieniany 1 raz
Dzięki! Pozwoliłem sobie skopiować Twój post na forum Serwisowe do wątku suczki.
_____________________________ "Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim"
Ja chętnie przekażę cały, 15-kilowy worek Royal Canina, mogę też wpłacić pieniądze konkretnie na nią, jeśli ta dziewczyna (lub kto inny) zdeklaruje się, że zajmie się sprawą tej suczki. Osobiście pojechać do Wawy nie mogę, żeby sunię obejrzeć i coś na miejscu zadziałać. Bidna jest strasznie, smutne te oczyska okrutnie
Cocainne super ekstra choć niestety też mam pewne wątpliwości czy na pewno suńka dostanie karmę... Paluch to nie jest zbyt przyjazne miejsce jakos tak dziwnie mi się wydaje...
Jedną z osób którą pewnie mieli na myśli jako zainteresowaną adopcją była Grażyna z serwisu, ale ona póki co sunie tylko może odwiedzać...
Co do mówienia, że maja zainteresowanych to mi się wydaje że oni próbują tak naciskać na zainteresowanych bo chcą sie jak najszybciej bulki pozbyć... po prostu w schronach bullterriery są bardzo niemile widziane... we Wrocławiu wet prosił opiekunkę żeby dała bulikowi Spajkowi zastrzyk bo się bał
A czy ktoś zna jakiś hotel u rozsądnych kompetentnych osób gdzie sukę można by wywieźć i sprawdzić powiedzmy na miesiąc?
Ja znam u Żmiji - gdzie chwilowo jest chyba mały tłok
i u Pani Kasi Misiudy - nie mam pojęcia jak to teraz wygląda ja mam zaufanie do niej ale nie jest tam tanio
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach