Borys znaleziony w okolicach W-wy, bez czipa, obroży. Jego ciało pokryte było całą bandą kleszczy.
Trafił do jednej z warszawskich lecznic, gdzie został odkleszczony, wykastrowany oraz zaszczepiony.
Wczoraj maluszek został przywieziony do mnie, będzie się hotelował do czasu znalezienia mu nowego domu.
Psiak bardzo socjalny (ludzie). Niewielki stres separacyjny, ale nie niszczy i nie brudzi. Umiarkowanie aktywny, nie bardzo wie co to zabawa (szarpak i opona są mu obce ).
Nie toleruje innych zwierząt.
Wg lecznicy wiek ok 3 lata, na moje oko troszkę więcej.
To tyle z wstępnych obserwacji, postaram się informować na bieżąco o postępach.
Niedługo będziemy maluszkowi szukać domu
Czarna bardzo będę wdzięczny za pomoc w ogłaszaniu, ale to jeszcze za chwilkę - musimy się z Borysem lepiej poznać, do-szczepić, itp.
Żmija oj, tak, jamnik aniołek nr 2 jak nic facjata nieco mniej poobijana niż w przyp jamnika aniołka nr 1, ale ślady są. Część łysinek to jednak sprawy odkleszczowe. Całe szczęście robili mu testy na babeszje i jest czysty.
Borys niewiele mniejszy od Aresa, ale zdecydowanie bardziej stonowany... trochę tak jakby w ciele 3-4 latka zamknąć psa 10-cio letniego.
Dziś poszliśmy na spacer po wsi i polach. Borys nie ciągnie na smyczy, jeśli już mu się to zdarzy, delikatna korekta i pięknie idzie dalej. Póki co jest delikatny jak nie ttb. Nawet pieklące się psy za płotem wdziane z odległości 10m olewał sikiem prostym - owszem, namierzał przeciwnika, ale ani myślał ciągnąć mnie w jego kierunku.
Rysuje się stateczny, pewny siebie pies, z wielką miłością i delikatnością do człowieka.
Trzymam kciuki, żeby większość tego mu zostało będzie wtedy super pies
Paweł mój syn jamnika aniołek nr 1 też mnie nie ciągną w stronę psów ,przechodziliśmy obok dziamgotów chodnikiem w odległości ok 2 m a wadziłeś jak miał ryj i znasz historię z hotelu w łodzi ,one taki są ludzi kochają ponad życie a zwierzaki walą po cichu bez zbędnego płoszenia i bez histerii bo są mocne i wiedzą o tym .Trzymam kciuki za bardzo fajny,odpowiedzialny dom dla Borysa ,skoro taki krokodyl jak Ares znalazł dom to i Borys go znajdzie . Jest piękny ,jestem jego fanką właśnie dlatego że jest podobny do nr 1.
Tak, wiemy także nie mam zamiaru sprawdzać jak blisko można podejść dobrze, że nie robi rajdów z człowiekiem na drugim końcu smyczy
Przy okazji - gdyby ktoś chciał wspomóc Borysa groszem:
FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a, 03-772 Warszawa
nr konta: 20 2030 0045 1110 0000 0255 8120 Z DOPISKIEM Borys
Chłopak świetny, troszkę się u mnie rozkręcił, ale zdecydowanie dalej pozostaje umiarkowanie aktywny. Od zabawy fajniejsze jest posiedzieć sobie z człowiekiem na trawie, lustrując przy tym otoczenie. Psiak na kanapę, do przytulania, a do tego świetnie całuje (to uwaga do pań). Delikatny i posłuszny na spacerach, nie ciągnie na smyczy. Uczy się ładnie, także podstawy wychowania przyszły właściciel będzie miał ogarnięte.
Jednakowoż Borys jest psem dla odpowiedzialnego właściciela! Jest to silny i duży pit, który nie może współżyć z innymi zwierzakami. Nie toleruje innych zwierząt.
Borys jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony, waży 35 kg.
To kto chętny?
Czarna proszę jak znajdziesz chwilkę o ogłoszenie chłopaczka. Dziękuję z góry!
Telefony: Paweł 695100030 lub Joanna 601925696
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach