historia jakich wiele. Rozmnażacz nabył ją, aby zarabiała dla niego kasę. Ponieważ niestety sunia dochodu nie przynosiła - albo nie dawała się pokryć, albo była bezpłodna - trzeba się było jej pozbyć...
sprzedał ją w cieczce z informacją, że jak się pospieszymy, to jeszcze kasę zarobimy....heh
Przyjechała do Magdy wycofana, bojąca się wszystkiego i wszystkich
jaka kochana śliczna mordeczka,jak będzie okazja to wymiziać ode mnie pycholka
_____________________________ Pocałuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata... Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą, on pozostanie"
Kasica przekazała nam bezpośrednio 50pln-dziękujemy bardzo w imieniu Lulaka:)Fotka Lulaka,Sida i jajek Groszka w oddali
Zbieramy na karmę dla Lulu!! Gdyby ktoś miał ochotę wpłacić grosz na ten cel będę bardzo wdzięczna.
--------------------- Tematy rozliczeń przeniosłam w osobny wątek, zeby było przejrzyściej, a przy okazji cały dział rozliczen jest dostępny tylko dla zarejestrowanych Użytkowników
Lulak wczoraj został wysterylizowany,czuje się świetnie,ogonek merda.Z nami gorzej ponieważ trzeba było często i w małych ilosciach podawać jej wodę w nocy ,ale to w sumie da się przeżyć:)
Lulak wczoraj został wysterylizowany,czuje się świetnie,ogonek merda.Z nami gorzej ponieważ trzeba było często i w małych ilosciach podawać jej wodę w nocy ,ale to w sumie da się przeżyć:)
Maciek może byś się ujawnił oficjalnie, tym bardziej, że to TY doprowadziłeś LULU do stanu używalności. Nawet dziewczynka na smyczy się nauczyła chodzić... nie wspomnę o tym, że aportuje zabawki a nie miskę z wodę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach