Wysłany: Sob 24 Sie, 2013 14:09 [śląskie] Zaadoptujemy Bulteriera, najlepiej do 10 mięsiecy!
Witam serdecznie,
Razem z mężem dojrzeliśmy do decyzji o adopcji pieska. Padło na rasę Bulterier, ponieważ od dawna "coś" czuliśmy wlaśnie do niej.
Najlepiej, gdyby piesek był ze Śląska, ale w weekendy jesteśmy w stanie podjechać po niego gdzieś dalej.
Poniżej odpowiedzi na ankietę:
1. Czy mieszkacie Państwo w domu czy w mieszkaniu?
W trzypokojowym mieszkaniu, blisko jezior i lasów.
2. Czy obecnie w Państwa domu mieszkają jakieś zwierzęta i jakie?
Tylko rybki i wodna żabka;)
3. Czy w Państwa rodzinie były wcześniej zwierzęta i jakie były ich losy?
ONA:
od dziecka miałam 3 koty:
2 ze schroniska - rodzice wzięli je, gdy nie byly najmłodsze i były u nas tylko kilka lat, ostatni kotek rasowiec zmarł na chorobę płuc
1 pieska - do teraz labrador mieszka i ma się świetnie u mojej mamy
ON:
od dziecka 1 kot, który mieszka z rodzicami
4. Czy w Panstwa domu był kiedyś bulterier? Czy ktoś z rodziny/znajomych posiada/posiadał bulteriera? Jak wyglądał Państwa dotychczasowy kontakt z tą rasą?
Nie mieliśmy przyjemności obcowania z tą rasą.
5. Dlaczego chcą Państwo adoptować bulteriera? Jaką wiedzę posiadają Państwo na temat rasy?
Nietypowy wygląd, odpowiednia wielkość, wiemy, że lubi dużo ruchu, dlatego już planujemy nad które jezioro będziemy z nim chodzić, by się wybiegał. Są to pieski, którym trzeba poświęcać sporą uwagę fizycznie, jak i psychologicznie. Są ruchliwe.
6. Czy mają Państwo dzieci (jeśli tak to w jakim wieku)?
Nie mamy.
7. Czy wszyscy członkowie rodziny akceptują fakt adopcji psa i godzą się na nowego domownika?
Mieszkamy sami i oboje jesteśmy świadomi tej decyzji.
8. Co się będzie działo z psem w czasie Państwa wyjazdów, wakacji itp.?
Nasze urlopy dzielą się na wyjazdy na działkę 30km od miejsca zamieszkania - wówczas piesek pojedzie z nami oczywiście. A jeśli chodzi o tygodniowe lub 2tygodniowe wczasy zagraniczne, które raz w roku planujemy - umowiliśmy się z przyjacielem groomerem, ktory kocha zwierzęta, że mieszkałby w tym czasie u nas i opiekował się psiakiem. (Ewentualnie umówiłabym się z dziadkami, by wzięli pieska ze sobą na dzialkę)
9. Pies może żyć kilkanaście lat. Czy przewidziane jest miejsce dla psa w życiu Państwa rodziny na tak długo?
Pies to nowy członek rodziny, czy decydując się na dziecko ktoś nie liczy się z tym, że będzie żyć długo? Oczywiście, że nowy członek rodziny MA żyć jak najdłużej!!!
10. Psy porzucone są często po przejściach, mogą odczuwać lęk, w nowym miejscu być zestresowane nawet przez dłuższy czas, mogą nie wiedzieć, że załatwia się na dworze, posiusiać się nie tam, gdzie trzeba, może coś zniszczyć itd. Czy jesteście Państwo gotowi to znieść?
Tak, liczymy się z tym. Preferujemy pieska do 10 miesięcy, żeby można było go jeszcze nauczyć takich rzeczy, ale oczywiście z odpowiednimi wskazówkami damy sobie radę i ze starszym.
11. Czy liczą sie Państwo z koniecznością uczestniczenia psa w szkoleniu? Czy kiedykolwiek uczestniczyli Państwo w szkoleniu ze swoim poprzednim zwierzęciem?
Chętnie weźmiemy udział w szkoleniu, ponieważ jest nam to obce.
12. Czy w domu Państwa są osoby z alergią na sierść lub ślinę psa?
Nie.
13. Psy chorują - tak jak ludzie - i leczenie czasem jest kosztowne. Czy jesteście Państwo na to przygotowani? Posiadanie psa wiąże się także zawsze z koniecznością szczepień, odrobaczeń, profilaktyki przeciw kleszczowej itp. Czy jesteście Państwo gotowi ponosić te wydatki?
Tak.
14. Czy planują Państwo wydatki związane z zakupem akcesoriów dla psa? Proszę wziąć również pod uwagę większe wydatki jak np klatka (ok 250-300zł)
Oczywiście, że wyprawka będzie konieczna:)
15. Jaki jest Państwa stosunek do kastracji/sterylizacji zwierząt?
Nie mam zdania.
16. Czy jesteście Państwo gotowi podpisać umowę adopcyjną, w której ważnym punktem będzie deklaracja, że pies NIGDY nie trafi na ulicę albo do schroniska – a w razie, gdybyście Państwo jednak nie mogli go zatrzymać, niezwłocznie powiadomicie Fundację?
Jak najbardziej tak!
17. Czym zamierzacie Państwo żywić psa?
Mięsem gotowanym i warzywami z kaszą/ ryżem.
Także sucha karma.
18. Czy pies będzie miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki?
Nie.
19. Czy zgodzą się Państwo na wizytę przedstawiciela wolontariatu w Państwa domu po adopcji (to także punkt umowy adopcyjnej) ?
Serdecznie zapraszamy!
Mamy super rokującego wystawowo rodowodowego psa piękna kufa , prawidłowy zgryz , świetna budowa , duża masa ale ... jest tylko jedno ale ma 11 miesięcy więc za stary jak dla Was. sory za zgryźliwość
proponuje odwiedzić hodowle.
Ps. Wiedza choćby teoretyczna też by się przydała....
bull to nie labrador nie będzie robił 30 km i grzecznie siedział z innymi psami u jakiegoś kolegi podczas wakacji.
poczytajcie o rasie bo blado to widzę .
"Taki" pies to nie pies na pokaz - jeśli takiego chcecie to warto byłoby zaczerpnąć trochę wiedzy , spotkać się z innymi właścicielami itp
xena, - jeśli poświęcił(a)byś trochę uwagi temu co napisaliśmy, mogła(e)ś zwrócić na zwrot: "preferujemy do 10 miesiecy" oraz "damy sobie radę ze starszym".
Ponadto, jeśli pies trafił do schroniska to raczej nie bardzo ma zapewnione 100% uwagi i nikt z nim po 4 h nie biega. My natomiast chcemy z nim wychodzić, ale jak już się zdarzy nasz jednorazowy w roku wyjazd, to najważniejsze, żeby miał dobrego opiekuna na ten czas lub miał możliwość siedzieć na działce na której mógłby polatać (p.s. działka wielkości boiska do piłki nożnej). To chyba oczywiste, że każdego roku, przez 365 dni nie będziemy z nim 24 h / dobę. Mamy świadomość, że psu należy poświęcać sporą uwagę i jestem bardzo ciekawa jak Ty organizujesz pobyt swojemu psu, gdy wyjeżdżasz.
Nie rozumiem tej zgryźliwości.. chcemy pomóc porzuconemu pieskowi i przy okazji spełnić swoje marzenia, ale oczywiście bierzemy też pod uwagę kupno z hodowli.
dopóki nie pojedziecie go odwiedzić to się nie dowiecie każdy pies ma inny charakter z teorii można wysnuć przeróżne wnioski nie koniecznie słuszne... pozatym to potencjalny chętny powinien pokazać że u zależy na adopcji a nie czekać aż pies sam do niego przyjdzie.
[Nie rozumiem tej zgryźliwości.. chcemy pomóc porzuconemu pieskowi i przy okazji spełnić swoje marzenia, ale oczywiście bierzemy też pod uwagę kupno z hodowli.
Wybaczcie zgryźliwość xena. Większość z nas siedzi tu już dość długo i niejedno widziała. Często ludzie mający małe "psie" doświadczenie a już zwłaszcza w temacie buli, szukają szczeniaka/młodego psa licząc że łatwiej im będzie się z nim dotrzeć i go wychować. A niestety to bardzo mylne. Tu jeśli trafi młody pies do roku, to niestety często oznacza to poważne problemy z zachowaniem, z którymi właścicel sobie nie poradził i chce sięn pozbyć kłopotu, który sobie wychował.Starsze bule też mają różne problemy, ale uwierzcie że czasem trafiają się istne "perełki" jeśli chodzi o charakter i idealne właśnie do domów bez doświadczenia z bulkami.
Ale wiedza, choćby teoretyczna, potrzebna jak najbardziej, bo potem będziecie musieli przechodzić przyspieszony kurs obsługi bula i przy okazji nie unikniecie pewnie popełnienia wielu błędów. I tak jak xena polecałabym spotkanie z właścicielami bulków i ich podopiecznymi, by zweryfikować, bądź co bądź, na razie raczej Wasze wyobrażenia na temat tej rasy, skoro nie mieliście z nią bezpośredniego kontaktu.Takie spotkanie pomoże Wam lepiej ocenić czy to na pewno jest to to, o co Wam chodzi
Xena, a ty miej trochę wyrozumiałaości dla ludziów w końcu kiedyś każdy z nas miał tego pierwszego bula i na nim zdobywał doświadczenie
bednary ma akurat małe doświadczenie z psami - widzę że większe z kotami ale wiesz że liczą się chęci i odpowiednie cechy charakteru u przyszłego właściciela - wiedzę można zdobyć jeśli się chce, choć wymaga to czasu. Niestety by zdobyć jako takie doświadczenia z rasą trzeba go znacznie więcej.
_____________________________ „Dogs are not our whole life, but they make our lives whole” - Roger Caras
Dodam tylko jedną rzecz od siebie. Mój ukochany bullik, który ma 4 lata, właśnie teraz idealnie nadawał by się do adopcji. Spokojny leniuszek, wyrozumiały, mało bystry, ale kochany. Kiedyś szatan , który przećwiczył mnie, jak żaden pies przed nim. Szczeniaczki mają swój urok, ale mylne jest założenie, że z nimi jest łatwiej i że wszystko będzie tak jak sobie wymarzyliśmy bo przecież go wychowamy tak jak chcemy. Bull weryfikuje to podejście dość boleśnie.
Życzę powodzenia
_____________________________ Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach