1. Czy mieszkacie Państwo w domu czy w mieszkaniu? – Mieszkanie, 3 pok, 60m
2. Czy obecnie w Państwa domu mieszkają jakieś zwierzęta i jakie? – Nie, ale w bardzo bliskiej rodzinie mamy adoptowanego chłopaka, który z pannami świetnie się dogaduje, za to "mniej" piękna reszta czworonogów to obecnie 50/50 (po stracie klejnotów). Więc chcemy go uwzględnić, bo są przecież wspólne wyjazdy, święta, spotkania i raz na jakiś czas, robimy mu za DT na weekend - ale pod naszym stałym nadzorem - nigdy nie zostaje sam. (a co za tym idzie, z Bulinką też sam by nigdy nie był pozostawiony)
3. Czy w Państwa rodzinie były wcześniej zwierzęta i jakie były ich losy? –[b] York suczka o imieniu Cola (z rodowodu Fanta żyła 15 lat, Mops Homer – prawdziwe cudo i najlepszy mały przyjaciel, niestety został z b. żoną. Brałem również udział w adopcji z DT i wprowadzania do rodzinnego ‘stada’ samca Akity Inu – interesujące wyzwanie, ale książki o psach oraz Cesar okazały się bardzo pomocne. (a zamieszkał z dominującą damą Syberian Husky, która na początku nie mogła spokojnie znieść jego obecności, teraz śpią razem)
4. Czy w Panstwa domu był kiedyś bulterier? Czy ktoś z rodziny/znajomych posiada/posiadał bulteriera? Jak wyglądał Państwa dotychczasowy kontakt z tą rasą? Dotychczas Bulka nie było. Najdłuższy kontakt podczas wizyty u p. Ewy z BluesBulls w Olsztynie gdy rozważaliśmy adopcję Jokera – ja mentalnie wyjechałem z Olsztyna z Bulkiem, ale raczej powinniśmy mieć suczkę, dlatego decyzja o dalszych poszukiwaniach.
5. Dlaczego chcą Państwo adoptować bulteriera? Jaką wiedzę posiadają Państwo na temat rasy? Bulki ze względu na charakter są bardzo nietuzinkowe. My sami jesteśmy osobami o wesołym i dynamicznym usposobieniu dlatego razem tworzylibyśmy zgrany zespół. Wiem, że Bulki nie mogą się nudzić, ale z doświadczenia wiem, że nawet Mopsy, które są może przez większość postrzegane jako śpiące kluski wymagają ogromnej uwagi – no wtedy są po prostu przeszczęśliwe. Dla przykładu powiem, że metodyczne rzucanie piłeczki przed siebie nie jest fascynujące i wyczerpuje zainteresowanie Mopsa po 10 rzutach. Jego fascynują ciągłe zmiany i utrudnienia – nisko, wysoko, szybko – niekończące się pokłady energii. Co do wiedzy dot. Bulków to zaczytuję się we wszystkim co o nich napisano i dodatkowo pochłaniam książki o psach w ogóle. Mam dużą świadomość, że pies w zależności od rasy ma inne wymagania, sposoby szkolenia, poziomy posłuszeństwa itd.
6. Czy mają Państwo dzieci (jeśli tak to w jakim wieku)? Nie.
7. Czy wszyscy członkowie rodziny akceptują fakt adopcji psa i godzą się na nowego domownika? Tak
8. Co się będzie działo z psem w czasie Państwa wyjazdów, wakacji itp.? Pies jedzie na wakacje z nami. Wiem co to znaczy wakacje z psem. Obecnie nie ma problemu, żeby znaleźć hotel czy pensjonat akceptujący psy. Można też jechać (samochodem) z psem na wakacje za granicę – mam to przetrenowane i do prawdy radość ze spędzania wakacji w komplecie wynagradza ewentualne niedogodności, które należy uwzględniać.
9. Pies może żyć kilkanaście lat. Czy przewidziane jest miejsce dla psa w życiu Państwa rodziny na tak długo? W mojej rodzinie zawsze były psy, jak tylko pamiętam. Pies to członek rodziny.
10. Psy porzucone są często po przejściach, mogą odczuwać lęk, w nowym miejscu być zestresowane nawet przez dłuższy czas, mogą nie wiedzieć, że załatwia się na dworze, posiusiać się nie tam, gdzie trzeba, może coś zniszczyć itd. Czy jesteście Państwo gotowi to znieść? Tak, liczymy się z tym.
11. Czy liczą sie Państwo z koniecznością uczestniczenia psa w szkoleniu? Czy kiedykolwiek uczestniczyli Państwo w szkoleniu ze swoim poprzednim zwierzęciem? Tak, z chęcią weźmiemy udział w szkoleniu.
12. Czy w domu Państwa są osoby z alergią na sierść lub ślinę psa? Nie.
13. Psy chorują - tak jak ludzie - i leczenie czasem jest kosztowne. Czy jesteście Państwo na to przygotowani? Posiadanie psa wiąże się także zawsze z koniecznością szczepień, odrobaczeń, profilaktyki przeciw kleszczowej itp. Czy jesteście Państwo gotowi ponosić te wydatki? Tak, mamy tego pełną świadomość, mój poprzedni pies miał liczne problemy zdrowotne, co pozwoliło zaprzyjaźnić się z weterynarzem a pieniędzy wydanych na psa się nie liczy.
14. Czy planują Państwo wydatki związane z zakupem akcesoriów dla psa? Proszę wziąć również pod uwagę większe wydatki jak np klatka (ok 250-300zł) Tak, większość rzeczy już kupiona, leży i czeka.
15. Jaki jest Państwa stosunek do kastracji/sterylizacji zwierząt? Jesteśmy za. Zdecydowanie.
16. Czy jesteście Państwo gotowi podpisać umowę adopcyjną, w której ważnym punktem będzie deklaracja, że pies NIGDY nie trafi na ulicę albo do schroniska – a w razie, gdybyście Państwo jednak nie mogli go zatrzymać, niezwłocznie powiadomicie Fundację? Oczywiście tak.
17. Czym zamierzacie Państwo żywić psa? Tym co będzie dla konkretnego psa najlepsze. Jeżeli pies będzie z DT to nie będzie problemu, żeby kontynuować ustaloną dietę. (nie przerażają nas alergicy czy miłośnicy szczególnych dań)
18. Czy pies będzie miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki? Nie.
19. Czy zgodzą się Państwo na wizytę przedstawiciela wolontariatu w Państwa domu po adopcji (to także punkt umowy adopcyjnej) ? Oczywiście tak.
# 1
Ostatnio zmieniony przez BartCh Sro 14 Maj, 2014 12:52, w całości zmieniany 2 razy
cudnie a napisz może jeszcze w jakim przedziale wiekowym Was psiak interesuje?
Nie braliśmy pod uwagę bardzo młodej Bulinki, bo wtedy pewnie zdecydowalibyśmy się na zakup z hodowli. To mają być dwie pieczenie na jednym ogniu - upragniony towarzysz do domu i przy okazji pomoc w uratowaniu Bulince, która została sama Więc wiek za bardzo nas nie ogranicza, ale skupiamy się na 2 lata i wszystko co ponad
Jeśli lubicie wyzwania i jesteście odpowiedzialni, to Jagoda może dać wam wiele radości.
No tak, tylko z tego co czytałem, to Jagodzianka nie przepada za innymi czworonogami. A my co prawda sami na co dzień, ale w bardzo bliskiej rodzinie mamy adoptowanego chłopaka, który z pannami to świetnie się dogaduje, ale "mniej" piękna reszta czworonogów to tak obecnie 50/50 (po stracie klejnotów).
Jeżeli Jagoda nie może mieć znajomych poza ludźmi, to kiepsko to wypada.. bo jednak musimy uwzględnić wspólne wizyty świąteczne, spotkania itd. Od czasu do czasu w weekendy jesteśmy też przyszywanymi opiekunami Olka - taki prawda DT ale tylko pod naszym ciągłym nadzorem. Więc jakby co to nigdy by sami nie zostawali. Zaraz uaktualnię ankietę, bo to dosyć istotna informacja.
Czyli podsumują
-musi sam zostawać w domu kiedy jesteście w pracy , czyli nie mieć problemów separacyjnych
-musi być łagodny do zwierząt .
-musi być łagodny do ludzi .
czyli bulterier ideał ,takie rzadko się zdarzają ale życzę szczęścia może coś się znajdzie .
Czyli podsumują
-musi sam zostawać w domu kiedy jesteście w pracy , czyli nie mieć problemów separacyjnych
-musi być łagodny do zwierząt .
-musi być łagodny do ludzi .
czyli bulterier ideał ,takie rzadko się zdarzają ale życzę szczęścia może coś się znajdzie .
No do psów zasadniczo.. Koty nie stanowią problemu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach